Dotacje UE i pomoc prawna – kilka statystyk 

Mateusz Toruń        11 czerwca 2017        Komentarze (0)

Ostatnie kilka dni to był czas zasłużonego (podobno) odpoczynku. Wspólnie z Żoną uczciliśmy naszą pierwszą rocznicę ślubu wycieczką do Wrocławia (Judyta broniła tam pracy dyplomowej na łódzkim ASP) oraz w Karkonosze. A że stamtąd już niedaleko do Czech – wylądowaliśmy na kilka dni w Pradze 😉 Wyjazd bardzo udany! Fizycznie męczący ale psychicznie ładujący baterie.

Wracając do Polski i stojąc w korku na autostradzie Praga – Brno z nudów (spędziliśmy trzy godziny w ok. 15 kilometrowym korku) zacząłem przeglądać maile. Było ich kilkanaście. No i jak to na urlopie – wszystkie dotyczyły jakiegoś pilnego problemu w jakimś projekcie.

W głowie pojawiło mi się pytanie: „Z czym realizatorzy projektów obecnie mają największe kłopoty? I z czego to wynika?”

Wnioski były jednoznaczne. Króluje naruszenie zasady zachowania trwałości projektów (bezapelacyjnie temat nr 1), drugie miejsce na podium zdobyło niepoprawne udzielanie zamówień w ramach projektów (szczególnie pod kątem szacowania wartości zamówienia i jego nieuprawnionego podziału) natomiast brąz przypadł błędnym konstrukcjom zawieranych w związku z realizacją projektu umów.

Zdarzają się także inne, drobniejsze błędy, ale trzy wyżej wymienione stanowią zdecydowaną większość. także najbardziej kosztowne.

Jakie mogą być tego przyczyny? Nie ma pewności ale moim zdaniem są to:

  1. poziom sformalizowania procesu realizacji projektu (każdy kto widział umowę o dofinansowanie projektu wraz z załącznikami i miał „przyjemność” zapoznać się z wykazem przepisów, które trzeba stosować wie co mam na myśli 🙂 oraz
  2. niejednolitą wykładnię tych samych przepisów przez różne urzędy (zdarzają się takie sytuacje gdy w jednym województwie za takie same działania można na kontroli uzyskać „laurkę”, a w innym – niekwalifikowalność).

Myślę, że można wskazać na jeszcze jedną przyczynę – zwykłą nieostrożność. W przeciągu ostatnich dni kilkukrotnie spotkałem się z opinią podmiotów realizujących projekty, że (cytuję) „Nie czytałem umowy o dofinansowanie. Po co? Tam nic nie ma!” oraz „Nie robimy przetargów bo to bez sensu!”. Niestety ale jest to bardzo częste w branży. A jakie są tego skutki? Różne – od drobnych uwag i zaleceń pokontrolnych (przy drobnych uchybieniach) po wydanie decyzji w przedmiocie zwrotu całości otrzymanej dotacji wraz z odsetkami (w szczególności przy naruszeniu trwałości projektu). Bardzo często są to kwoty sięgające wielu milionów złotych. I niestety ale dla wielu firm jest to początek ich końca.

 

Dotacje UE – sfinansuj swój udział na targach w Dubaju

Mateusz Toruń        11 maja 2017        Komentarze (0)

Jeżeli chcesz, aby Twoja firma zaistniała na rynkach międzynarodowych to znakomicie trafiłeś. Do 30 czerwca 2017 r. możesz złożyć wniosek o dotację. Do zdobycia jest nawet 550.000,00 zł dla Twojej firmy. Poziom dofinansowania to aż 80%.

Zapewne jesteś ciekaw co możesz sfinansować? Otóż, bardzo dużo – m.in.:

– usługi doradcze w zakresie opracowania nowego modelu biznesowego Twojej firmy;

– nawiązywanie kontaktów z potencjalnymi partnerami zagranicznymi;

– uzyskanie niezbędnych certyfikatów, akredytacji, koncesji itp.;

– analizę możliwości eksportowych Twojej firmy;

– promocję Ciebie oraz Twoich usług i produktów;

– udział w targach, wystawach oraz misjach gospodarczych (w tym tych zagranicznych).

A to tylko kilka przykładowych wydatków.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszam do kontaktu lub do lektury ogłoszenia o konkursie www.polskawschodnia.gov.pl/nabory/12-internacjonalizacja-msp-2/

Na koniec wyjaśnię skąd ten Dubaj 🙂 Mianowicie mój znajomy złożył wniosek o sfinansowanie udziału w targach, właśnie w Dubaju. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Prawda, że ciekawa opcja! 🙂

Dotacje UE – wsparcie prawne dla Ciebie oraz Twojego projektu

Mateusz Toruń        10 maja 2017        Komentarze (0)

Z uwagi na rosnące zainteresowanie wsparciem prawnym, widząc coraz większe zapotrzebowanie wśród podmiotów realizujących projekty UE – wspólnie z Mec. Leszkiem Bloch – zdecydowaliśmy się na wprowadzenie nowej usługi KOMPLEKSOWEJ OBSŁUGI PRAWNEJ TWOJEGO PROJEKTU UE.

Zapewnimy Ci pełne wsparcie prawne i merytoryczne w związku z projektem, który realizujesz lub chcesz realizować. Z nami bezpiecznie przejdziesz całą drogę – od aplikowania o środki poprzez realizację całej operacji, aż po ostateczne zamknięcie i rozliczenie uzyskanego wsparcia.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej – zapraszam do kontaktu 🙂

Dotacje UE – nowe stare problemy

Mateusz Toruń        07 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Ostatnie trzy miesiące to szalony czas w branży w której mam przyjemność pracować. I to zarówno dla Klientów realizujących projekty UE w latach 2007 – 2013 (tzw. stara perspektywa) jak i tych działających już w nowej perspektywie 2014 – 2020.

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że ostatnio pojawiła się nowa grupa problemów w projektach UE – mianowicie problemy podważania przez urzędy kwalifikowalności wydatków w projektach już zakończonych, a zrealizowanych w starej perspektywie.

Ostatnimi czasami miałem przyjemność współpracować z wieloma Klientami, których trapią niezakończone sprawy związane z realizacją projektów w latach 2007 – 2013. Muszę się pochwalić, że efekty tej współpracy były więcej niż satysfakcjonujące. I to dla obu stron tej współpracy 🙂

Ale zacznijmy od początku – z czym zgłaszają się Klienci?

Ostatnio, przede wszystkim z pismami ws. zwrotu środków uzyskanych dotacji z uwagi na niedochowanie trwałości projektów. W skrócie – urzędy zarzucają Klientom niedozwolone modyfikacje projektów w okresie czasu w jakim robić tego nie można. Tu znakomitym (i bardzo skutecznym) rozwiązaniem okazały się rzeczowe opinie prawne. Muszę się pochwalić, że ostatni Klient dzięki mojej opinii uniknął zwrotu blisko 2.750.000,00 zł wraz z odsetkami od 2012 r. W sporządzonej opinii wykazałem, że postępowanie Klienta nie nosiło znamion naruszenia zasad trwałości projektu. Chyba nie muszę mówić, że Klient był więcej niż szczęśliwy 🙂

Drugą grupę problemów stanowią „niedomknięte” sprawy niekwalifikowalności wydatków w projektach. Sprawy te ciągną się przez wiele lat. A wielu Klientów nawet nie wie, że ma możliwość składania odwołań od niekorzystnych dla nich decyzji w tym obszarze. A świadomość możliwości złożenia skargi do sądu administracyjnego ma mniej niż 10%. Bardzo szkoda, ponieważ z doświadczenia mogę powiedzieć, że szanse na wygranie sprawy – już nawet na etapie odwołania do II instancji są bardzo duże. A przed wsa lub Nsa statystyki są jeszcze lepsze. Trzeba tylko wiedzieć jaką strategię przyjąć i dobrze wszystko uargumentować. Tu bezcenne jest zdobyte doświadczenie!

Podsumowując – pamiętaj, że zawsze należy walczyć do samego końca. Jest szereg instrumentów, które możesz do tego wykorzystać. Dobre opinie prawne, odwołania lub skargi mogą zdziałać cuda. Naprawdę!

Pozwól, że na koniec zacytuję zadowolonego Klienta, któremu odzyskałem ponad 180.000,00 zł wraz z odsetkami. Klient ten na zakończenie naszej rozmowy powiedział – „Panie Mateuszu, muszę Panu powiedzieć, że żaden bank na lokacie nie daje takich odsetek jak urząd, który wyrokiem sądu musi zwrócić dotację wraz z odsetkami”.

To chyba najlepsza rekomendacja do działania! 🙂

 

Dotacje UE – jak jedną opinią zaoszczędzić 150 tysięcy złotych

Mateusz Toruń        06 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Ostatnie trzy miesiące to był gorący okres. Nowa perspektywa projektów UE nabiera tempa. Za mną kolejnych kilkanaście napisanych wniosków. Od termomodernizacji przedsiębiorstw, szpitali oraz wspólnot mieszkaniowych, poprzez odnawialne źródła energii, aż po rozwój firm z branży przetwórczej. W skrócie – działo się 😉

Ostatni czas to także nowe wyzwania i możliwości. Ale pozwól, że zacznę od początku….

Jest późne popołudnie w czwartek tydzień temu. Niby dzień jak co dzień. Telefony, maile, spotkania. Nic nadzwyczajnego….. jednak nie do końca. Ok. godziny 18 dzwoni telefon. To „stary” Klient. Dzwoni do mnie tylko i wyłącznie w sprawach „prawie” beznadziejnych. Nigdy wcześniej 🙂 I oczywiście tym razem jest podobnie. Ale cóż – taka praca.

Zapewne jesteś ciekaw nad czym spędziłem resztę wieczoru?

Okazało się, że Klient miał kontrolę prawidłowości udzielania zamówień publicznych w projekcie, który realizował od 8 miesięcy. Główne zarzuty Zespołu Kontrolnego opierały się na tzw. kryteriach wejścia. Są to wymagania, jakie musi spełnić każdy potencjalny wykonawca, który chce realizować zamówienie publiczne. Są one oceniane na zasadzie „0” – „1”. Dopiero uzyskanie za każde z kryteriów wejścia „1” powoduje, że oferta staje się ważna co skutkuje dokonaniem jej dalszej oceny (m.in. w zakresie zaproponowanej ceny) i przyznaniem punktów.

Ale wróćmy do sedna. Jakie kryteria wybrał mój Klient, że Zespół Kontrolny zakwestionował kwalifikowalność całości zamówienia o wartości ponad 150 tysięcy złotych? Niby nic nadzwyczajnego – wiedza i doświadczenie, potencjał techniczny i kadrowy, sytuacja finansowa i ekonomiczna itp. Ale cały problem – zdaniem osób kontrolujących – leżał gdzie indziej. Mianowicie okazało się, że ważną ofertę złożył jedynie jeden wykonawca, który ostatecznie zrealizował całość zamówienia. Czterech pozostałych potencjalnych wykonawców „odpadło” na kryteriach wejścia nie uzyskując samych „1”. Głównym zarzut brzmiał: „Zamawiający opisał kryteria wejścia w zbyt wyśrubowany sposób, czym uniemożliwił potencjalnym wykonawcom złożenie ważnych ofert. W ocenie Zespołu Kontrolnego kryteria te są zbyt wysokie i nieproporcjonalne w stosunku do przedmiotu zamówienia (…). Zamawiający naruszył zasadę uczciwej konkurencji i równości wykonawców (…)”.

Przez telefon padło pytanie – „Co robimy?”. Poprosiłem o niezwłoczne przeskanowanie pisma pokontrolnego wraz z całością dokumentacji dotyczącej zamówienia. „Na pewno uda się znaleźć jakieś rozwiązanie” – pomyślałem 🙂

Główny problem opierał się na tym, że zarówno ja (reprezentując Klienta) jak i Członkowie Zespołu Kontrolnego mogliśmy się opierać jedynie na naszych subiektywnych ocenach. Pod względem formalnym cała procedura – od upublicznienia, aż po wybór wykonawcy – przebiegła zgodnie z Wytycznymi. Problemem była ta „jedyna” ważna oferta i cztery nieważne.

Pomyślałem, że tym razem trzeba „zaatakować” z innej strony. Nie będziemy pisać długich i wyczerpujących wyjaśnień ze strony Klienta. Sporządzi on jedynie zwięzłe pismo przewodnie, do którego załączymy opracowaną przeze mnie opinię prawną w sprawie.

To była długa noc…. ale rozwiązanie okazało się genialne.

Około południa następnego dnia Klient otrzymał skan pisma z urzędu (my pismo wraz z opinią wysłaliśmy skanem o 8 rano), w którym stwierdzono, że „(…) Zespół Kontrolny po zapoznaniu się z pismem Beneficjenta z dnia (…)  zrewidował swoje stanowisko w przedmiocie niekwalifikowalności wydatków związanych z udzieleniem zamówienia na (…). Mając na uwadze powyższe nie stwierdzono niekwalifikowalności wydatków w tym zakresie”. 🙂

Mogliśmy, zatem ogłosić kolejny sukces. Tym razem w 100%. Klient zaoszczędził bowiem ponad 150 tysięcy złotych. A wystarczyło dołączyć zwięzłą opinie prawną, która w sposób jednoznaczny potwierdziła formalną poprawność postępowania Klienta. W opinii odniosłem się także do ogólnych zasad i reguł wydatkowania środków publicznych udowadniając, że wszystko zostało wykonane należycie.

Czego nauczyła mnie ta sytuacja? Po raz kolejny – że nawet z najtrudniejszej sytuacji zawsze jest jakieś wyjście. Trzeba jedynie pomyśleć. Ale dodatkowo także tego, że dobrze sporządzona i rzeczowa opinia prawna może zdziałać cuda w czasie kontroli 🙂

Zatem chyba czas na nową ofertę Kancelarii 🙂