Dotacje UE – jak jedną opinią zaoszczędzić 150 tysięcy złotych

Mateusz Toruń        06 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Ostatnie trzy miesiące to był gorący okres. Nowa perspektywa projektów UE nabiera tempa. Za mną kolejnych kilkanaście napisanych wniosków. Od termomodernizacji przedsiębiorstw, szpitali oraz wspólnot mieszkaniowych, poprzez odnawialne źródła energii, aż po rozwój firm z branży przetwórczej. W skrócie – działo się 😉

Ostatni czas to także nowe wyzwania i możliwości. Ale pozwól, że zacznę od początku….

Jest późne popołudnie w czwartek tydzień temu. Niby dzień jak co dzień. Telefony, maile, spotkania. Nic nadzwyczajnego….. jednak nie do końca. Ok. godziny 18 dzwoni telefon. To „stary” Klient. Dzwoni do mnie tylko i wyłącznie w sprawach „prawie” beznadziejnych. Nigdy wcześniej 🙂 I oczywiście tym razem jest podobnie. Ale cóż – taka praca.

Zapewne jesteś ciekaw nad czym spędziłem resztę wieczoru?

Okazało się, że Klient miał kontrolę prawidłowości udzielania zamówień publicznych w projekcie, który realizował od 8 miesięcy. Główne zarzuty Zespołu Kontrolnego opierały się na tzw. kryteriach wejścia. Są to wymagania, jakie musi spełnić każdy potencjalny wykonawca, który chce realizować zamówienie publiczne. Są one oceniane na zasadzie „0” – „1”. Dopiero uzyskanie za każde z kryteriów wejścia „1” powoduje, że oferta staje się ważna co skutkuje dokonaniem jej dalszej oceny (m.in. w zakresie zaproponowanej ceny) i przyznaniem punktów.

Ale wróćmy do sedna. Jakie kryteria wybrał mój Klient, że Zespół Kontrolny zakwestionował kwalifikowalność całości zamówienia o wartości ponad 150 tysięcy złotych? Niby nic nadzwyczajnego – wiedza i doświadczenie, potencjał techniczny i kadrowy, sytuacja finansowa i ekonomiczna itp. Ale cały problem – zdaniem osób kontrolujących – leżał gdzie indziej. Mianowicie okazało się, że ważną ofertę złożył jedynie jeden wykonawca, który ostatecznie zrealizował całość zamówienia. Czterech pozostałych potencjalnych wykonawców „odpadło” na kryteriach wejścia nie uzyskując samych „1”. Głównym zarzut brzmiał: „Zamawiający opisał kryteria wejścia w zbyt wyśrubowany sposób, czym uniemożliwił potencjalnym wykonawcom złożenie ważnych ofert. W ocenie Zespołu Kontrolnego kryteria te są zbyt wysokie i nieproporcjonalne w stosunku do przedmiotu zamówienia (…). Zamawiający naruszył zasadę uczciwej konkurencji i równości wykonawców (…)”.

Przez telefon padło pytanie – „Co robimy?”. Poprosiłem o niezwłoczne przeskanowanie pisma pokontrolnego wraz z całością dokumentacji dotyczącej zamówienia. „Na pewno uda się znaleźć jakieś rozwiązanie” – pomyślałem 🙂

Główny problem opierał się na tym, że zarówno ja (reprezentując Klienta) jak i Członkowie Zespołu Kontrolnego mogliśmy się opierać jedynie na naszych subiektywnych ocenach. Pod względem formalnym cała procedura – od upublicznienia, aż po wybór wykonawcy – przebiegła zgodnie z Wytycznymi. Problemem była ta „jedyna” ważna oferta i cztery nieważne.

Pomyślałem, że tym razem trzeba „zaatakować” z innej strony. Nie będziemy pisać długich i wyczerpujących wyjaśnień ze strony Klienta. Sporządzi on jedynie zwięzłe pismo przewodnie, do którego załączymy opracowaną przeze mnie opinię prawną w sprawie.

To była długa noc…. ale rozwiązanie okazało się genialne.

Około południa następnego dnia Klient otrzymał skan pisma z urzędu (my pismo wraz z opinią wysłaliśmy skanem o 8 rano), w którym stwierdzono, że „(…) Zespół Kontrolny po zapoznaniu się z pismem Beneficjenta z dnia (…)  zrewidował swoje stanowisko w przedmiocie niekwalifikowalności wydatków związanych z udzieleniem zamówienia na (…). Mając na uwadze powyższe nie stwierdzono niekwalifikowalności wydatków w tym zakresie”. 🙂

Mogliśmy, zatem ogłosić kolejny sukces. Tym razem w 100%. Klient zaoszczędził bowiem ponad 150 tysięcy złotych. A wystarczyło dołączyć zwięzłą opinie prawną, która w sposób jednoznaczny potwierdziła formalną poprawność postępowania Klienta. W opinii odniosłem się także do ogólnych zasad i reguł wydatkowania środków publicznych udowadniając, że wszystko zostało wykonane należycie.

Czego nauczyła mnie ta sytuacja? Po raz kolejny – że nawet z najtrudniejszej sytuacji zawsze jest jakieś wyjście. Trzeba jedynie pomyśleć. Ale dodatkowo także tego, że dobrze sporządzona i rzeczowa opinia prawna może zdziałać cuda w czasie kontroli 🙂

Zatem chyba czas na nową ofertę Kancelarii 🙂

 

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post:

Next post: