Szacowanie wartości zamówienia – czy to coś ważnego (cz. 2)?

Mateusz Toruń        15 października 2017        Komentarze (0)

Dzisiaj chciałbym kontynuować wątek poruszony ostatnim wpisem – tj. tematykę szacowania wartości zamówienia. Jak wiesz, podstawą ustalania wartości zamówienia jest całkowite szacunkowe wynagrodzenie netto wykonawcy z uwzględnieniem ewentualnych zamówień uzupełniających (jeżeli oczywiście takie przewidujesz). Procedurę tę musisz przeprowadzić z należytą starannością i w wiarygodny sposób

Pamiętaj o tym, że przepisy zabraniają Ci zaniżać wartość szacunkową zamówienia lub dzielić jest w taki sposób aby zaniżyć jego wartość. Takie działanie jest jednoznacznie zakazane i może się skończyć 100% niekwalifikowalnością poniesionych w ten sposób przez Ciebie wydatków.

Zatem, w jaki sposób ocenić czy masz do czynienia z jednym większym zamówieniem czy kilkoma mniejszymi?

Z pomocą przychodzą Ci tzw. tożsamości. Dokonując szacowania wartości zamówienia oceniasz, czy zachodzą wszystkie trzy tożsamości jednocześnie czy też nie. Jeżeli tak – temat jest oczywisty – jest to jedno zamówienie (którego oczywiście możesz udzielić w częściach ). Jeżeli nie – masz do czynienia z odrębnym zamówieniami, których szacunkowej wartości nie musisz sumować.

PRZESŁANKA NUMER 1 (tzw. tożsamość przedmiotowa) zachodzi gdy analizowane usługi, dostawy oraz roboty budowlane są tożsame rodzajowo lub funkcjonalnie.

PRZESŁANKA NUMER 2 (tzw. tożsamość czasowa) zachodzi gdy możliwe jest udzielenie zamówienia w tym samym czasie.*

PRZESŁANKA NUMER 3 (tzw. tożsamość podmiotowa) zachodzi gdy możliwe jest wykonanie zamówienia przez jednego wykonawcę.

Pamiętaj, że aby można było mówić o jednym zamówieniu niezbędne jest łączne wystąpienie wszystkich trzech przesłanek (tożsamości). W innym wypadku są to zupełnie odrębne zamówienia.

*Jeżeli realizujesz projekt unijny, a nie jesteś zobowiązany do stosowania Prawa zamówień publicznych, oceniając tożsamość czasową bierzesz pod uwagę (co do zasady) cały okres realizacji tego projektuAle o tym w kolejnym wpisie.

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post:

Next post: